Wspomnienia z turnusu rehabilitacyjnego w Krynicy Morskiej

Czerwiec 24th, 2014 Wpisane w Ostatnie wpisy

Wczasy rehabilitacyjne Krynica Morska 2-15 06 2014r

W dniu 2 czerwca wyjechaliśmy autokarem spod Klubu Lira przed godz. 8 przy niewielkim deszczu. Prawie godzinę zajęło nam przejechanie przez Wisłę a dalej było już tylko lepiej. image001

image002

image003

Na miejsce czyli do Ośrodka wypoczynkowego JANTAR dotarliśmy około godziny 16 i po rozlokowaniu w pokojach jedno i dwuosobowych zjedliśmy smaczny obiad.
Po kolacji każdy z uczestników indywidualnie wybrał sobie oferowane dwa zabiegi rehabilitacyjne, wykonywane przez bardzo miłe rehabilitantki.

image005

image004
W trakcie turnusu organizator umilał nam pobyt wieczorkami tanecznymi, zabawą przy ognisku a nawet zainscenizowanym weselem z tradycyjnymi potrawami weselnymi i oczywiście tortem weselnym.

image007

image008
Chętni wybrali się na wycieczkę statkiem do Fromborka gdzie z przewodnikiem panem Tadeuszem zwiedzaliśmy Katedrę i wysłuchaliśmy koncertu organowego.

image011

image012
Była też możliwość zwiedzenia byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof w Sztutowie, portu rybackiego w Piaskach oraz Gdańska.
Miewaliśmy też niecodziennych gości w postaci pojedynczych lub całych rodzin dzików, które można było spotkać również spacerujące po po mieście.image010

image019
W trakcie pobytu mogliśmy oglądać piękne zachody słońca oraz spokojne i wzburzone morze.

image021

image020
Na zakończenie pobytu ze względu na pogorszenie pogody mieliśmy wieczorek pożegnalny zamiast planowanego ogniska. Rano po śniadaniu zostaliśmy serdecznie pożegnani przez kierownika ośrodka i około godziny 10,30 wyjechaliśmy w drogę powrotną do Warszawy.

image017

image016

image018
Po wielu kłopotach naszego miłego kierowcy ze znalezieniem drogi na przeprawę przez Wisłę na Bródno po godzinie 16 zajechaliśmy przed Klub LIRA,skąd po serdecznych pożegnaniach i powitaniach z oczekującymi nas bliskimi rozeszliśmy się do naszych domów.

image022

image023

autor tekstu i zdjęć :  Jerzy Niewęgłowski

Przepraszamy, ale komentarze są obecnie wyłączone.