Dwa wiersze Elżbiety Rybałtowskiej

Lipiec 3rd, 2021 Wpisane w Ostatnie wpisy

Otrzymaliśmy 2 wiersze od seniorki z Wołomina

Kartka papieru

Kartka papieru ma znaczeń wiele.
Zaraz to zrozumiecie.
Potrafi zgoła być przyjacielem,
a czasem drobnostką, śmieciem.

Jest przyjacielem mym w pełni wtedy,
gdy jej się zwierzam lub skarżę,
gdy na nią wlewam swe wszystkie biedy
lub czasem wzdycham i marzę.

Gdy coś na niej piszę szczerze, otwarcie,
to jakby świat się zatrzymał.
To co dręczyło mnie dotąd uparcie
widzę innymi oczyma.

Bo kartka słucha – milczy taktownie.
Powierniczka z niej jest wspaniała.
Wszystko przyjmuje, słowo po słowie,
jakby mnie sobą wspierała.

Lecz jest i tak; prawda to smutna,
że w śmieć się zamienia lub w garstkę popiołu,
czasem jest świstkiem, biletem do Kutna,
podkładką pod za krótką nogę stołu.

Im dłużej o tym myślę, im bardziej zgłębiam,
w kartce wiele z człowieka widzę.
Odkrycie to nagłe z lekka mnie przygnębia.
Porównania tego się wstydzę.

Lecz prawda jest taka:
człowiek też ma znaczeń wiele.
Raz jest podły – rzekłbyś „świnią”,
a raz jest przyjacielem.

Czasem słyszę, że ktoś szmatą,
śmieciem, wszystkim jest po trochu.
Nawet wiosną, zimą, latem,
w końcu, jak kartka, garstką prochu.

Elżbieta Rybałtowska Wołomin 2004

Cisza

Cisza – czy pragniesz jej czasem?
Cisza – czy w twym życiu gości?
Ona jest składnikiem szczęścia
obok ludzi, muzyki, miłości.

Daj sobie szansę usłyszeć
siebie, swoje sumienie.
Popatrz co jest obok Ciebie.
Co tu i teraz się dzieje.

Co jest sednem życia pomyśl;
może to teraz usłyszysz.
Może Pan Bóg Ci podpowie?
Sens wydobędziesz z ciszy.

Spróbuj chociaż na trochę
zatopić się w miękkiej zadumie.
Otul się duchem czasu,
a serce myśli zrozumie.

O ciszo piękna, ponętna
prawie cię nawet słyszę.
Szemrzesz leciutko, mięciutko
niepokój tym lekiem uciszę.

Elżbieta Rybałtowska
Wołomin 2017

Przepraszamy, ale komentarze są obecnie wyłączone.